Młodzi piłkarze MKS Pałuczanka Żnin z rocznika 2012/2013 rozegrali dwa wymagające spotkania ligowe. Najpierw zmierzyli się z wiceliderem – Goplanią Inowrocław. Od pierwszych minut żnińska drużyna narzuciła swoje tempo, a już w 2. minucie prowadzenie dał jej Nikodem Szymczak. Pierwsza połowa była wyrównana, ale to gospodarze schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie – spotkanie było szybkie, twarde i obfitowało w faule. Pałuczanka zdołała zdobyć drugą bramkę, jednak w końcówce straciła gola, a w doliczonym czasie gry rywale wykorzystali rzut karny i doprowadzili do remisu 2:2. Dla żnińskiej drużyny trafiali Nikodem Szymczak i Szymon Słodkiewicz.
Trudny wyjazd do Kruszwicy
Tydzień później Pałuczanka udała się na wyjazd do Kruszwicy, gdzie zmierzyła się z absolutnym liderem rozgrywek – Gopłem, który w siedmiu kolejkach nie stracił nawet punktu. Żnińska ekipa przystąpiła do meczu mocno osłabiona z powodu kontuzji i chorób.
Początek był bardzo słaby – już w 3. i 12. minucie rywale zdobyli dwie bramki. Zespół szybko się jednak otrząsnął i zaczął stwarzać zagrożenie po szybkich kontratakach. Druga połowa rozpoczęła się dobrze, bo Pałuczanka zdobyła kontaktowego gola na 2:1. Po trzeciej bramce dla gospodarzy żnińska drużyna nie opadła z sił i ponownie odpowiedziała trafieniem na 3:2. Niestety, brak zmian i zmęczenie dały o sobie znać – ostatecznie Gopło wygrało 4:2. Bramki dla Pałuczanki zdobyli Czarek Książkiewicz i Nikodem Szymczak.
Cel na końcówkę sezonu
Te dwa spotkania pokazały, że do najlepszych drużyn w lidze Pałuczance jeszcze trochę brakuje, ale kierunek rozwoju jest właściwy. Na cztery kolejki przed końcem sezonu zespół zajmuje 3. miejsce w tabeli i chce utrzymać tę pozycję do końca rozgrywek. W najbliższy weekend czeka ich pauza, a później wyjazd do Piechcina.
Źródło: MKS Pałuczanka Żnin
Fot. facebook.com

