W miniony weekend kibice w Labiszynie mieli powody do mieszanych uczuć. Miejscowa Noteć zremisowała z Lubaniem, a mecz dostarczył emocji, choć nie brakowało kontrowersji. Po bezbarwnej pierwszej połowie, w drugiej odsłonie obie ekipy stworzyły sobie sporo okazji i mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gospodarze mieli nawet szansę na prowadzenie 2:0, ale ostatecznie musieli zadowolić się podziałem punktów.
Największe wątpliwości wzbudziła sytuacja z 5. minuty, gdy bramka Górskiego po dośrodkowaniu Burkiewicza nie została uznana. Decyzja arbitra wywołała dyskusje wśród zawodników i kibiców. „Dlaczego ta bramka nie została uznana?” – pytają przedstawiciele klubu. To już kolejny mecz, w którym kontrowersje sędziowskie odgrywają znaczącą rolę.
Mimo wszystko zespół z Labiszyna może cieszyć się z punktu, zwłaszcza że wcześniejsze wyjazdowe spotkania z Izbicą i Kruszynem kończyły się bez zdobyczy punktowej. Tym razem udało się uniknąć porażki, co napawa optymizmem przed kolejnym wyzwaniem.
Za tydzień Noteć zmierzy się z wiceliderem tabeli – Spójnią Białe Błota. Będzie to nie lada gratka dla kibiców, zwłaszcza że rywal nie przegrał u siebie od 33 spotkań na poziomie V ligi. Zapowiada się prawdziwy hit! Czy Noteć przerwie tę serię? Przekonamy się już wkrótce.
„Wyjazdowe końcówki mamy słabe, ale dziś w przeciwieństwie do Izbicy czy Kruszyna są punkty” – podsumowują przedstawiciele klubu.
Mecz z Spójnią Białe Błota odbędzie się w przyszłym tygodniu. Kibice już teraz zapowiadają, że będzie to spotkanie, które przejdzie do historii. Hej GKS!
Źródło: Noteć Łabiszyn-Oficjalny Profil
Fot. facebook.com

